krótkie notki z placu boju
Kategorie: Wszystkie | po prostu
RSS
środa, 30 czerwca 2010

no i nastąpiło pożegnanie z przedszkolem, przynajmniej na 2 miesiące :)

a zaraz po wakacjach szykują się urodziny Mateusza, co ten już szczegółowo planuje:

- mamo, teraz zaproszę Igora i Michała a Mateusza nie, żeby nie było za dużego hałasu. A Mateusza zaproszę na moje następne urodziny.

 

23:14, doominikaa
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 czerwca 2010

wczoraj Mateusz wrócił z przedszkola z dwoma papierowymi samolotami

Na jednym niebieskie okienka i flaga biało-czerwona:

- Ten jeden jest prezydencki!

 

08:43, doominikaa
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 czerwca 2010
Ojca historie: Słowotwórstwo vol. 2

Byliśmy wczoraj w Ogrodzie Botanicznym.

Oprócz pozytywnego zaskoczenia stanem ogrodu (ostatni raz byłem tam 7-8 lat temu) mateusz wymyślił nowego robaczka.

W ogrodzie jest bardzo ciekawa geologiczna ścieżka dydaktyczna nr 3 "Skały Ogrodu Botanicznego". Największą frajdą było oczywiście wchodzenie na wszelkie skały, głazy i kamienie. Na jednym ze skalniaków Mateusz odkrył otwory z czego wywiązała się taka oto rozmowa:

- Mamusiu zobacz tu są otwory.

- Rzeczywiście. A skąd one się tu wzieły?

- To zrobiły je robaczki zwane "Kamieniakami".

 

No i wszystko jasne.

09:43, doominikaa
Link Dodaj komentarz »
sobota, 12 czerwca 2010

Mateusz:

Moja ręka zwariowała, zamiast wrzucić chrupka do buzi, wrzuciła go do jogurtu!

 

23:57, doominikaa
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 czerwca 2010
Ojca historie: Płatki na mleku

Tata znowu zosytał sam.

Wczoraj Małgorzata w kąpieli.

Z kąpieli każdy korzysta, a Małgoś chciała być czysta, więc do wody chlup, trochę mydła w płynie dla uzyskania efektu czyszczącego oraz piany.

Mateusz oddalił się w celu układania klocków lego i koniecznie chciał mieć dzień dziecka (czyli bez kąpieli).

Ja tata oddaliłem się w kierunku komputera w celu obsługi poczty żony i kontrolnie zerka do Małgosi czy jeszcze się nie rozpuściła. Piana się zrobiła ładnie całość tafli wody przykrywając. Żadnych niepokojących odgłosów. Poprostu sielanka.

Poczta obsłużona, Małgoś się zesrała do wanny co piana szczelnie przykryła. No to bomba :-)

Małgoś do miski, do miski woda i zadowolona pływa sobie w ścieku.

na to wszystko przychodzi Mateusz i rzecze spoglądając jak piana z małymi brązowymi spływa do kanalizacji. Tatusiu to wygląda jak płatki czekoladowe z mlekiem.

Smacznego.

PS. Tym samym dla Mateusza dzień wczorajszy uzyskał statusu dnia dziecka.

11:41, doominikaa
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 czerwca 2010

oj, piętrzą mi się zaległości...

na razie tyko fotozagadka:

O kim pisze Mateusz, lat 4,9m-cy?

 

19:15, doominikaa
Link Komentarze (2) »
czwartek, 03 czerwca 2010

- Mamo, znalazłem Gormita!

- Gdzie?

- Za szafą, za tą, za którą Ty znalazłaś tylko kurz...

 

22:07, doominikaa
Link Dodaj komentarz »