krótkie notki z placu boju
Kategorie: Wszystkie | po prostu
RSS
niedziela, 22 sierpnia 2010

takie sobie stwierdzenie Mateusza:

- jeżeli ciągle będę mówił "tak", to dostanę awans i to ja będę rządził tym mieszkaniem.

 

18:30, doominikaa
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 sierpnia 2010
kupiłam dzieciom książeczkę o Jasiu i Małgosi, skuszona napisem: aż 57 naklejek! książeczka zaczyna się od tego, ze był pan, który nie miał kasy na utrzymanie dzieci, więc je zostawił w lesie, zeby nie umarły z głodu. potem przestałam czytać, a zaczęłam się rozwodzić, ile to fajnych rzeczy jest do jedzenia w lesie (i nie miałam na myśli tych biednych porzuconych dzieci ;) ) omówiliśmy jagody, grzyby, kiedy mój syn wszedł mi w słowo: - A ja wziąłem kiedyś do ręki zdechłą mrówkę i ją zjadłem. Kwaśna była jak pieprz.
21:50, doominikaa
Link Komentarze (2) »
niedziela, 15 sierpnia 2010

Naukowcy udowodnili, że Ben Ten żył naprawdę, wtedy, kiedy dinozaury.

 

21:14, doominikaa
Link Dodaj komentarz »

uzębienie młodzieży.

na taką okoliczność, ze Małgośce wyrosły dwie pierwsze piątki, co przeżyła boleśnie, ale też bardzo świadomie:

 

21:13, doominikaa
Link Dodaj komentarz »

dzieci dostały prezenty od Wuja - czadowe koszulki.

dzieci bardzo dziękują :)

tu słabo widać, ale na koszulce jest ovolution:

jajko - pisklak - kurczak trochę starszy - kura w wersji dorosłej - pyszna pieczeń...

 

21:11, doominikaa
Link Dodaj komentarz »

wróciliśmy z wakacji :)

było dziko, błotniście, brudno i szczęśliwie.

Byliśmy w wyjątkowym miejscu, z wyjątkowymi ludźmi i powoli wacamy do rzeczywistości :)

 

były działania artystyczne:

dwa razy zrobiłam ten sam błąd logistyczny:

dzieci malowały, przygotowałam kąpiel, zgarnęłam do mycia  Małgośkę, umyłam, wypuściłam, zgarnęłam Mateusza w tym samym celu, Małgoś w tym czasie wróciła do przerwanego zajęcia... poszła spać - umyta ale brudna :)

Było też spotkanie z muzyką - czyli Śpiewanki:

Tu Małgoś z Ojcem Dyrektorem:

tu granie:

tu poranna pobudka...

i codzienna lekcja selektywnej zbiórki śmieci...

było zwykłe przygotowywanie magicznej mikstury (patrz Asterix i Obelix) z farb plakatowych, keczupu, musztardy, makaronu, jajka, przypraw... Jakoś nikt nie chciał spróbować:)

zwykłe jedzienie też było:

i niezwykłe przyjaźnie:

 

koniec sentymentów :)

 

 

20:00, doominikaa
Link Dodaj komentarz »
środa, 04 sierpnia 2010
Ojca historie: napisy na murach

Jechaliśmy do Muszyny a konkretnie do Złockiego na Bazę, przystanek pod apteką.

- Mateusz co jest napisane na tej ścianie?

Ponieważ mateusz uczy się czytać literuje sobie i potem składa wyrazy.

- Ły.

- K. ŁyK

- S. ŁyKS

- L, i, m. Lim. a, n, k ,a. Limanka.

ŁyKS Limanka

Pozdrawiam kibiców obu Łódzkich drużyn.

17:15, doominikaa
Link Dodaj komentarz »