krótkie notki z placu boju
Kategorie: Wszystkie | po prostu
RSS
niedziela, 28 sierpnia 2011

z takich fajnych słówek Małgośki, to mnie rozczulają:

fłopaki i icziny (chłopaki i dziewczyny)

zropiąć (rozpiąć), zrowalić (rozwalić)

pitolet (pistolet)

ac aabaw (plac zabaw)

fusteczka, fusta oczywiście

 

23:15, doominikaa
Link Dodaj komentarz »

Małgoś się droczy z Dziadkiem:

- dziadek, dziadek do orzechów!

- ja ci dam, nie dziadek, jak się mówi???

- dziadziuś!!!  

i, oddalając się na bezpieczną odległość dorzuca: do orzechów!!!!

23:09, doominikaa
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 sierpnia 2011

Gosi znajomość grzybów - rozmowa z Babcią:

- Są różne grzyby: prawdziwki...

- (Gosia) Rydze są...

- i kurki

- i króliki....

 

(co za różnica, zajączek, króliczek....)

22:12, doominikaa
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 sierpnia 2011

co to jest?

kolale z bułami

?????????????

20:44, doominikaa
Link Dodaj komentarz »

słowotok Mateusza na temat uroków bazy w Jaworkach:

Podoba mi się tu.

Mógłbym tu zamieszkać, o, tu na górze.

Tu będę miał swoją wioskę.

hmmm, tylko skąd wezmę kury i koguty??

wiem, wezmę jajka, zaniosę na górę i na pewno mi się z nich wykluje kura i kogut.

-------

a w trakcie wizyty w toalecie zapoznawałam syna z mechanizmem działania eko-wc:

- Wlewa się tu bakterie, które przerabiają kupkę i siku na wodę

- papier toaletowy też?

- nie, bakterie nie jedzą papieru.

- o, to odwrotnie niż ja. Ja jem papier, tylko trzeba mi go dobrze rozmiękczyć.

 

(głęboko wierzę, że miał na myśli WYŁĄCZNIE papier do rysowania......)

--------

- Małgosia, to jest Toy story trzy!

- ci toly? ci toly tysiąc?

- nie tysiąc, tylko trzy

- ooo, to za malutko... ja wolę mieć tysiąc.....

 

20:43, doominikaa
Link Dodaj komentarz »

ostatnia część wakacji - bezkonkurencyjne błoto na Muszynie:

20:35, doominikaa
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 sierpnia 2011

Tato, a po co łysym łysiny??

 

no właśnie?....

 

18:24, doominikaa
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 sierpnia 2011

Kiedy już zapragnęliśmy odmiany od wszechobecnego błota, zwinęliśmy się z Jaworek i pojechaliśmy do Słowackiego Raju. Zgadnijcie, co nas tam przywitało...

to tu gdzieś na drodze, kiedy, zupełnie niespodziewanie na niebie pojawił się rąbek słońca, Małgośka zawołała z nie dającym się ukryć zdziwieniem:

- Dlaczego przestał padać deszcz??...

21:58, doominikaa
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 sierpnia 2011

po wakacjach.

będzie na raty, bo z czasem nie nadążam ;)

 

 najpierw były Jaworki, gdzie Mateusz pełnił honory Bazowego.

 

tradycyjnie, przy każdej okazji, łapał stopa :)

Gosia ciężko pracowała...

ale po pracy...

jeszcze praca:

i strzyżenie owiec:

młodzież suszy portki na silniku: (nie muszę chyba pisać, jaka pogoda była. Dość, że najstarsi górale orzekli, ze takiej burzy, jaka była którejś nocy, nie przeżyli od 25 lat). A wszyscy mamy odgnioty na łydkach od kaloszy. Dziękujemy Matce Naturze :-/

23:29, doominikaa
Link Dodaj komentarz »

- Mamo, pojedźmy do Rzeszowa

- ?????????????????????????????????????????????

- no bo w Rzeszowie jest najładniejsza pogoda...

(ukłony dla Polskiego radia III )

23:16, doominikaa
Link Dodaj komentarz »