krótkie notki z placu boju
Kategorie: Wszystkie | po prostu
RSS
niedziela, 24 października 2010

Mateusz uparcie próbuje ustawić w pionie patyczek od loda, na poprzeczce od krzesła. Patyczek, rzecz jasna, uparcie spada.

- Ten patyczek ciągle spada. A wiesz, mamo, dlaczego? Bo cząsteczki patyczka odpychają się od cząsteczek krzesła.

 

19:22, doominikaa
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 10 października 2010

o pociągu to chyba było:

on jest organiczny, bo ma organy.

 

20:03, doominikaa
Link Dodaj komentarz »

remont to był u nas prawie półtora roku temu. Co nie przeszkadza, zeby pewne rzeczy zostały niedokończone. Taki urok.
Np listwa, próg właściwie, pomiędzy salonem a łazienką - w łazience podłoga jest wyżej, zadnych norm nie trzyma, no i trzeba specjalnie ten próg zamówić. No trzeba.

Póki co, progu nie ma, szpara jest, panele, pod spodem jakaś pianka od paneli i gruba warstwa kurzu i paprochów. Czasem ją opróżniam, ale się napełnia

Dziś napełnił ją Mateusz...
Bolał go brzuch, bolał... Nie dobiegł z wymiotowaniem do samej łazienki, był blisko...

Po spacerze nuta zapachowa się zmieniła - Syn wdepnął w psią kupę (pozdrawiam wszystkich, którzy sprzątają po swoich psach...)

ogólnie - macierzyństwo śmierdzi :)

Sprawę ratuje lubczyk w lodówce i ciasto marchwekowe...

 

 

 

20:01, doominikaa
Link Dodaj komentarz »
sobota, 02 października 2010

trwa procedura zakładania piżamy, wzbogacona o merytoryczną dyskusję.

- ten guzik jest zapasowy, tak?

- tak

- a gdzie jest zapasowa dziurka?...

 

21:14, doominikaa
Link Komentarze (2) »